Ciekawe treści (1)

Jako, że zakupiłam w końcu prenumeratę “Pisma” dzisiaj kilka ciekawych linków z tego portalu

  • Koronawirus, czyli katastrofa kobiet – esej o skutkach koronawirusa i jak wpływa na sytuację kobiet. Że opieka na dziećmi nadal pozostaje głównie w ich rękach mimo, że często tak samo jak partnerzy pracują. Że łatwo wpaść w tradycyjny podział ról. Niektórzy starają się jakoś pogodzić obowiązki zawodowe i rodzinne, gdy obydwoje z rodziców pracują (tutaj przykład z rodzicami zmieniającymi się co 2h przy opiece nad dzieckiem; kiedyś też czytałam o wolnym dniu podczas weekendu dla rodzica też na zmianę). Najtrudniej mają osoby znajdujące się w przemocowych związkach, gdyż społeczna izolacja i konieczność zostania w domu intensyfikują zachowania związane z przemocą. Dodatkowe informacje w tym artykule.

Kiedy wybucha epidemia, osoby obarczone obowiązkiem opieki nie znajdują czasu na napisanie Króla Leara czy opracowanie teorii optyki. Pandemie powodują nasilenie wszystkich istniejących nierówności, podczas gdy politycy powtarzają, że trzeba się skupić wyłącznie na walce z trwającym kryzysem. Tak zwanym białym kołnierzykom łatwiej pracować zdalnie. Osoby mające stałe zatrudnienie i świadczenia socjalne mogą się czuć względnie bezpiecznie. W domu jednorodzinnym samoizolacja jest mniej uciążliwa niż w ciasnym mieszkaniu. Musimy zatem zdać sobie sprawę, że na skutek pandemii koronawirusa wiele par cofnie się do lat 50. XX wieku. Na całym świecie cichą ofiarą obecnego kryzysu będzie niezależność kobiet.

  • Facebookville. Tym światem rządzi testosteron – kiedyś marzyłam o pracy u prawdziwych gigantów takich jak Google czy Facebook. Bo ciągły rozwój, superprojekty, inspirujący ludzie. Artykuł nie przedstawia jednak zbyt przyjaznego miejsca. Ciągły rozwój owszem, ale oparty na społecznym przymusie ze świadomością, że jak przestaniesz, to wypadasz z gry. Superprojekty – tak, z tym, że ich wartość jest często dyskusyjna. Czy faktycznie rozwiązują problemy świata? Jeśli chodzi o ludzi to pojawia się termin brotopia “raj dla ziomali”, co dla mnie w ogóle nie brzmi zachęcająco. I ten brak wiedzy humanistycznej, ba, więcej: całkowity brak zainteresowania czym innym niż najnowszymi technologiami.

„Myślenie, że ratujemy świat, choć robimy to, głównie tworząc bezużyteczne produkty służące do rozwiązywania problemów, których zwykli ludzie nie mają – mają je bogaci dwudziestoparolatkowie. «Nikogo nie ma w domu, nie ma kto odebrać prania, które zrobił za mnie ktoś inny». Bogu dzięki, że ktoś nad tym pracuje, bo co byśmy inaczej zrobili?! Mamy tutaj całą masę ludzi, którzy nie mają żadnej wiedzy humanistycznej. Kończyli studia ścisłe, na których zrobili może jeden kurs z historii. I to się czuje – w bezduszności, w upraszczaniu politycznych problemów”. Środowisko Doliny Krzemowej często nazywane jest też brotopią, rozmnażającym się bezpłciowo rajem dla ziomali, którzy najchętniej poklepują się nawzajem po plecach. Funkcjonują w bańce, pozbawieni kontaktu ze światem zewnętrznym czy z płcią przeciwną, pracują nad abstrakcyjnymi celami, szukają recept na wyimaginowane problemy. I żyją tak, w przekonaniu o własnej wspaniałości i głębokiej nieświadomości tego, że istnieją poważniejsze problemy życiowe niż brak wi-fi na pokładzie wyczarterowanego dla nich autobusu, który akurat utknął w korku.

  • David Attenborough. Ciekawski obserwator – ostatnio oglądałam Planetę Ziemię II i byłam pod ogromnym wrażeniem sir Davida. Tym bardziej się zdziwiłam, gdy przeczytałam, że nie jest on naukowcem, ale po prostu (?) genialnym prezenterem lubiącym opowiadać o przyrodzie. Prawdą jest, że bez niego serie przyrodnicze BBC nie byłyby takie same. W artykule zarzuca się mu, że nie wykorzystał wpływu i popularności jakie posiada na ostrzeganie przed szkodliwym działaniem ludzi na środowisko naturalne, dopiero ostatnio takie wątki są poruszane w jego programach.

„Na świecie istnieją cztery miliony różnych gatunków roślin i zwierząt” – mówił Attenborough. „Cztery miliony różnych rozwiązań problemu przetrwania”.

Rząd chce karać za pornosy puszczane podczas lekcji online – bo nauczyciele nie ogarniają technologii, a dzieci to wrednie wykorzystują.

Być mężczyzną, być kobietą, a może inaczej? – bardzo lubię filmiki o nauce a Łukasz Lamża opowiada o niej z niesamowitą pasją. Tutaj kwestia możliwych kombinacji płci.


Wszystkie posty z serii znajdują się pod tagiem
Ciekawe treści